wtorek, 20 grudnia 2016

Suki #2

Po tygodniu udało mi się ją wreszcie obmacać.

Tak, głowa jest gumowa, ale stwierdziłam to dopiero po przeczytaniu komentarza pod poprzednim postem - jestem taaaaaka spostrzegawcza :v

Królowa i jej familiary - Fantasia i Magic:


Ogromne spinki, które są chyba znakiem rozpoznawczym Shibajuku Girls, są też sprzedawane oddzielnie w zestawach. Są taki duże, żeby właścicielki lalek mogły się z nimi wymieniać. Tak sądzę.


Podobają mi się jej włosy, kolor, to że są rootowane (zawsze miałam problemy z perukami) i to, że nie ma ich ani za dużo, ani za mało - dla mnie w sam raz. Choć nie są za gęsto wszyte...


Oczy są szaro-niebieskie. Najpierw żałowałam, bo chciałam dwukolorowe (ach, Pulip Akemi), ale jednak sądzę, że nie potrzebuje już koloru w oczach przy takiej ferii barw ;)

Po obejrzeniu zdjęć firmowych wydawało mi się, że lalka ma straszny wytrzeszcz, ale po zobaczeniu na żywo stwierdzam, że nie jest tak tragicznie, można się przyzwyczaić.

W Netto w moim mieście była jeszcze druga lalka, Shizuka (ona ma oczy w dwóch kolorach zielone i niebieskie), ale jednak nie chciałam blondynki z różem we włosach. Choć ubranie mi się podobało.


Kotki =^-^=


Sukienka dość dobrze uszyta, choć kołnierzyk mi się wywija. Ciałko takie pulipowate, tylko kostki się nie zginają.


Pegaz o imieniu Cerise, też się chciał(a?) załapać na fotkę.


I teraz tak będą siedzieć do Świąt...

(Znów nie było Eskela w poście - nie mówcie mu, że coś tu pisałam.)

11 komentarzy:

  1. Ta lalka była w Netto?!
    ~Luna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, były w Netto. Teraz jest ich dużo na Allegro, bo zdaje mi się, że inne sklepy też miały dostawę.

      Usuń
  2. Jej fryzura jest cudna... śliczne połączenie kolorow... kusisz mnie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie lubię różowego, ale takie połączenie uwielbiam :)

      Usuń
  3. Jej włosy są bajkowe! Ogromnie mi się podobają!

    OdpowiedzUsuń
  4. cudne to szare spojrzenie!
    i ja się skusiłam na iście
    landrynkową wersję - Yoko!

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej :) Miło tu zajrzeć po tak długiej przerwie- prawie rocznej, przez którą nie zerkałam tutaj. Gratuluję kolejnego nabytku :)
    Wierzyć mi się nie chce, że w Twoich obserwowanych blogach są jeszcze moje "Erysiowe Lale", choć unicestwiłam ten blog wynosząc się z bloggera, a mam wrażenie, że było to całe wieki temu... Bardzo miła niespodzianka, choć zapewne to tylko brak czasu, by pousuwać nieaktualne linki ;)
    Pozdrawiam ciepło
    Ultramarynowa (lub Szkicotek (Eryka) z Herbacianego Poddasza)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś chciałam posprzątać w linkach, ale szkoda mi było blogów, które istniały, choć były nieaktywne i tak zostało.
      Teraz będę wpadać na Twoją nową stronę :) Dziękuję za pamięć!

      Usuń
    2. Pamiętasz mnie jeszcze? (Pytanie rodem z Kubusia Puchatka).
      Szczerze, to raczej myślałam, że po tym roku nieobecności (albo obecności na pół etatu i na dodatek przenosinach na inną platformę) wszyscy o mnie zapomnieli :(

      Usuń

Eskel bardzo dziękuje za wszystkie komentarze. Nie obiecuje, że odpowie na każdy, ale na pewno każdy przeczyta.