niedziela, 30 października 2016

Irys

Barbie Made to Move - blondynka z opaloną karnacją i lokami. Ona się jakoś nazywa?


U mnie - Irys. Bo tak.

Sztywne klejowe loki blond z jaśniejszymi, pasmami. Ale mam wrażenie, że ten klej się utlenia i włosy są coraz bardziej miękkie. Nie będę ich myć i zobaczę, co się stanie.


Trochę za różowe usta, jak na mój gust.


Przepłaciłam 10 zł, ale wybrałam na żywo w markecie. Czekała na mnie tydzień, bo się nie mogłam zdecydować, a był ostatni egzemplarz. To chyba przeznaczenie ;)


środa, 26 października 2016

Natan

Monster High - Neightan Rot pół-jednorożec-pół-zombie.
No i chyba jeszcze pół-człowiek, bo tak humanoidalnie wygląda.
Trochę za dużo tych połówek.

Po uratowaniu z pudełka okazało się, że mój jednorożec nie ma nic wspólnego z "monsterhajowym" pierwowzorem. Oprócz wyglądu oczywiście.


W szerokim świecie znany jako Natan. Natanael dla wtajemniczonych. Czasem nazywany Natkiem ale bardzo nie lubi tego zdrobnienia.

Lubi za to natkę pietruszki i samotne nocne wędrówki po lesie. Plotki głoszą, że to dlatego, iż potrafi zamieniać się w najprawdziwszego jednorożca, a las to jego naturalne środowisko. Ale wiecie, to tylko plotki. Najprawdopodobniej. Chyba. W każdym razie on nie potwierdza, ani nie zaprzecza.


Jest, co było dla mnie wielkim zaskoczeniem, czarodziejem. Niezbyt potężnym - jak sam twierdzi - JESZCZE niezbyt potężnym, ale z wielkimi aspiracjami.
Specjalizuje się w magii lodu oraz leczniczej. Jest samoukiem, ale przez pewien czas praktykował u pewnego druida, bo magii nie da się nauczyć tylko teoretycznie. Obecnie pracuje w pojedynkę.


Jest takim jakby wiedźminem, ale bardziej magicznym ;) Miecza nie nosi.


Może nie widać tego po nim, ale potrafi być wredny. Zwykle jest wredny. Nie znosi, jak coś musi tłumaczyć dwa razy. Jest egoistą i nie zawaha się wykorzystać innych do swoich celów. Jednocześnie jest honorowy i lojalny względem swoich przyjaciół. Nie ma ich jednak wielu, bo jego docinki oraz częste używanie ironii oraz sarkazmu nie zjednują mu ludzi (i innych istot).
Trzeba mieć anielską cierpliwość, żeby z nim wytrzymać.


Na połowie ciała ma blizny spowodowane wypadkiem w dzieciństwie. Wtedy właśnie zrozumiał, że "zabawa" z magią może być niebezpieczna i nie można wiedzy magicznej zdobywać tylko samodzielnie z książek. Na własnej skórze odczuł także, że wszelka odmienność nie jest łatwo akceptowana przez innych - z powodu swojego zniekształconego ciała był niezbyt lubiany przez inne dzieci. Stał się obiektem drwin i docinek i musiał szubko nauczyć się odpowiadać taką samą złośliwością, bo pokora zdawała się tylko rozjuszać jego dręczycieli.

Ma dużo do opowiadania o swoim życiu, ale robi to niechętnie. Stwierdził, że nie ma takiej siły, która zmusiłaby go do opisania swoich przygód. Ale jeśli znajdę kogoś, kto będzie pisał o nim, to nie ma sprawy - on nie ma nic do ukrycia, "ależ proszę bardzo, może się czegoś nauczycie" - tak, jest też megalomanem i bucem.

Możliwe, że wydzielę w nieprzebranych odmętach internetu kącik dla niego. Podam nawet link, jeśli ktoś chciałby poczytać. Ale ostrzegam - mimo swojego młodego wieku (119 lat, wiecie, jednorożce są długowieczne) jest on już dorosły i z niejednego pieca chleb jadł ( ͡° ͜ʖ ͡°) więc blog/strona będzie dla pełnoletnich.



Odnośnie lalki
Rozczarowała mnie tylko jedna rzecz - czapka oraz buty są gumowe i dość miękkie. W założeniu chciałam je przemalować, ale teraz się boję, że farba popęka i będzie to paskudnie wyglądać.

Potrzebuję jakieś "średniowieczne" ubrania. Jego firmowe wdzianko nijak się ma do jego osobowości. I w ogóle.

Wydaje mi się, że będę umiała uszyć płaszcz z kapturem. Tak, to może być wykonalne.


niedziela, 23 października 2016

Dysharmonia

Discord - jeden z bohaterów My Little Pony. Wprowadzający zamęt i kłótnie wśród kucyków.
Figurka Discorda z czasopisma MLP nr 11/2016.

Fluttershy - jedna z bohaterek My Little Pony. Dzięki jej cierpliwości i dobremu sercu Discord zmienił nastawienie do innych i zdobył przyjaciółkę.
Figurka Fluttershy z torebki (blind-baga).


Podobno Discord jest inspirowany postacią Q z serialu Sci-Fi Star Trek - The Next Generation. Nie wiem, czy to prawda, ale obie postaci mają takie same cechy, a aktor grający Q podkładał głos Discordowi w animce. Może dlatego Discord tak szybko zdobył moją sympatię i jak zauważyłam go w sklepie to po prostu musiał ze mną wrócić ;)


Nie wiedziałam, które zdjęcie wybrać, więc wrzucam trzy.






"Co ja robię tu?" Uuuu-uuu...


Jeszcze jest niedziela, więc zdążyłam. Może Eskel się nie obrazi, że jego w tej notce nie było.

Branoc.

środa, 19 października 2016

Pytanie

Eskel: Capricorn, co robisz?


Capricorn: Pracuję.
Eskel: Tak? A ja myślałem, że hodujesz krowy O.o


Capricorn: Masz coś do hodowli krów? -.-
Eskel: Nieee. Tylko zajmujesz się tymi różnymi zwierzakami cały czas, tu krowy, tam konie, a ja?! Znaczy - a my?! Coś tam marudziłaś, że ktoś musi poszukać nowego domu, a niektórzy się jeszcze nawet nie zdążyli przywitać...


Capricorn: Dobrze, dobrze. W weekend się Wami wszystkimi zajmę. Może uda mi się ten bałagan ogarnąć do niedzieli.
Eskel: Według Ciebie weekend to tylko niedziela? Musisz mieć bardzo smutne życie...
Capricorn: ...
Eskel: Żartuję przecież ;) Ok, to ja będę od teraz tutaj siedział i miał na Ciebie oko. Do niedzieli.


Capricorn: A jak w niedzielę też nie będę miała dla Was czasu, to sobie pójdziesz? :>
Eskel: Capricorn nie bądź taka cwana, już ja cię przypilnuję.

No to do niedzieli...

Gościnnie wystąpiła Fluttershy z blindbaga oraz krowy ze Schleich-a.

środa, 14 września 2016

Jackson i Dallas

Monster High Jackson uratowany na jakimś targu staroci, niestety bez odzieży. Chyba już go nawet pokazywałam na blogu.

Sprawdziłam. Wpis o nim był 9-go listopada 2014 roku. To już 2 lata minęły, jak ze mną jest? I nawet ubrania się nie doczekał innego. Jestem bardzo niedobra do swoich lalek :(

Koń dla Barbie o imieniu Dallas uratowany z aukcji - Informacje o nim zaczerpnęłam z bloga niemieckiej kolekcjonerki, a dokładnie stąd:

Ten egzemplarz jest z serii produkowanej we Włoszech, bo na wewnętrznej stronie tylnej nogi ma logo MATTEL. Modele produkowane w Niemczech mają napis Mattel GmbH made in Germany. Poza tym ten ma czarne kopyta i lekko żółtą grzywę. Niemieckie miały szare kopyta i białą grzywę.




Jabłko jest prawdziwe, jadalne. Tylko trochę małe. Znaczy duże. No, wiecie, no...




"Koń i jego chłopiec" ;) 


Nie zwracajcie uwagi na buty - sama robiłam na szybko, żeby biedak na bosaka nie musiał biegać.


Motyl rusałka pawik.


Pa!