czwartek, 21 sierpnia 2014

Ghoulia

W drodze wymianki z Medith Anera przyjechało do mnie pudełko z lalkami i ubraniami. Są to lalki MH i większość z nich mogliście obejrzeć na blogu Meddiedolls w różnych sesjach. Jako, że lalki są po "eksperymentach", teraz ja mogę na nich poeksperymentować bez wyrzutów sumienia - czyli obecnie próbuję łapać na nie słońce przy pomocy masła :) Później pokażę, co udało mi się zdziałać. Później to znaczy, jak w końcu doczekam się na porządne słońce :/

Wśród lalek gotowych (mniej lub bardziej) na repaint, znalazła się także prawie nie ruszana Ghoulia. Nie będę jej zmieniać, spodobała mi się taka, jaka jest.



Jeszcze muszę wymyślić jej jakieś imię. Może Berenika?

Mam masę ubranek na sesje z monsterkami. Mam nadzieję, że lubicie oglądać także lalki MH, a nie tylko Eskela i spółkę ;)

Uaktualniłam zakładkę BOHATEROWIE

Pozdrawiamy!

9 komentarzy:

  1. no oczywiście, że lubimy oglądać wszystkie lalki :) a monsterki kocham za ich szkieletowate ciałko, ale jakże zgrabne i te paluszki, że o ubrankach to juz nie wspomne, bo są rewelacyjne ! zestaw ze zdjęć bardzo mi sie podoba ! czekam na kolejne odsłony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie denerwuje ten ich krzywy kręgosłup, ale ogólnie bardzo je lubię :)

      Usuń
  2. Oj, nie większość. Mniejszość.
    Ale to już całkiem dobry wstęp do cyklu "jak zamienić piękne vintage na pudełko lalkowego nieszczęścia"...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe. Mogą być uratowane, albo popaść w jeszcze większe nieszczęście ;)

      Usuń
  3. Pewnie, że lubimy a lalka fajnie się prezentuje i pozuje:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczna jest i imię Berenika do niej pasuje. Fajna sesja zdjeciowa , podoba mi się.

    OdpowiedzUsuń
  5. lubimy, lubimy, zwłaszcza tak wdzięcznie ukazane MH

    OdpowiedzUsuń

Eskel bardzo dziękuje za wszystkie komentarze. Nie obiecuje, że odpowie na każdy, ale na pewno każdy przeczyta.